Archiwum dla: Czerwiec, 2005

hardcore kurwaaa :))

przez , 23.cze.2005, w Bez kategorii

co za jazda ja pierdole :) wlasnie lajtowo wrocilismy z aukcji samochodow, ja jeszcze na szrot pojechalem dokupic lampe (yyy, drobna stluczka, moja pierwsza :D) przednia lewa do samochodu. no i gitez robie sobie herbatke, siadam w ogrodku (pogode mamy przez ostatnie pare dni przepiekna, +25 stopni non-stop) zeby poczytac ksiazeczke przed pojsciem do pracy. nagle slyszymy wode, cieknaca wode. nic nowego, bo nadmienic musze, ze dach nad kuchnia juz nam dobry tydzien konkretnie przemakal (nad nami taka mloda parka mieszka, nad kuchnia nasza akurat maja lazienke, heh). no i ta cieknaca woda nagle zaczyna cieknac duuuzo bardziej obficie. wchodzimy do mieszkania akurat! akurat na czas kiedy dach sie odrywa, platy plyty gipsowej jeb, w kuchenke, w grzejnik, w nasza mala kolekcje pustych flaszek po wodce, przy sympatycznym akompaniamencie lejacej sie z sufitu wody :) kurwa, niepowtarzalny widok :) przejebane w sumie, kuchni nie mamy w tym momencie. ladowarke do koma mi zalalo, mam nadzieje ze bedzie dzialac :) jedyny plus to taki, ze zwolnilem sie w tej sytuacji z pracy dzisiaj, musze dodzwonic sie do landlorda i zdrowo chuja opierdolic, bo to jego wina. przesunal im na gorze wanne troche w bok, ale nie zabezpieczyl jej nalezycie. no i kurwa tragedia gotowa. hehehe… nie ma to jak angola… jeszcze nie bylo dnia ktory by sie nie roznil czyms od poprzedniego :))

Zostaw komentarz więcej...

pije solo…

przez , 11.cze.2005, w Bez kategorii

dlaczego tak naprawde nie moge sam siebie zrozumiec…

2 komentarze więcej...

wypas wypas wypas

przez , 09.cze.2005, w Bez kategorii

bylismy z Bartoszem na weekend w Kraku. wypas. chociaz hardcore niemilosierny. 340 zeta na dentyste wydalem, teraz oslepiam ludzi na ulicy :D wyjazd bardzo udany, chociaz oczywiscie sie okazalo ze bardzo malo czasu de facto bylo. poznalem laske mlodego, bardzo w porzadku kobieta. zajezdzilem babci golfa, skrzynia biegow, wsteczny wykitowal (chociaz ponoc pieprzyl sie juz wczesniej, mam nadzieje ze tak). laptopa sobie nowego sprawilem, absolutny top-class, babcia wziela na raty, ja bede go splacal. full wypas i wogole. starego dalem mlodemu, niech tez ma cos z zycia :) co poza tym. spotkalismy sie z wiekszoscia ziomkow na zsc, biba na maxa, film sie urwal, konkretnie! pozdrawiam przy tej okazji wszystkich ziomkow, po imieniu nie bedzie, za duzo was tam bylo :p ale fajnie chaotycznie mi sie pisze. notka bedzie odstraszala wszystkich do czytania, buehehe.. whatever.. co tam dalej… hm. Wyszlo na to, ze nie spalem ani razu w domu. Heh, mamusia chyba troche sie zawiodla, ale i tak ja widzialem pare razy, lepsze to niz nic. Szkoda tylko, ze bardzo szybko mi sie kasa skonczyla. A niby tak duzo przywiozlem (prawie 300 funtow). W 4 dni poszloooo… no ale komp, glany nowe, jakies pasty do zebow, dwie flaszki, 3 kartony szlugow, dentysta.. hyh, sie uzbieralo. zabralismy rowniez w cholere kielbasy i szynek. Tutaj maja gowniane wedliny w angolii.
przeniesmy sie teraz juz do miejsca z kad nadaje, czyli Plymouth. ogolnie lajt, przyjechalismy tutaj o 2 w nocy w poniedzialek (w zasadzie wtorek). Uciulalismy na taxowke (zadnych funtow nie pomyslalem zostawic, cholera, z drobniakow kolesiowi dalismy, i tak za malo) i odwiozl nas pod chate Ozzy’ch, gdzie zostawilem samochod (bo okolica bezpieczniejsza). przepakowalismy sie szybko i jazda do domu. rozpakowywanie, mrozenie wedlin, koniec koncow kolo 4 rano poszlismy spac, potem do pracy na 2 po poludniu. Bartosz jak sie okazalo zostal przeniesiony na inna zmiane, nie usmiecha mu sie to, ale coz zrobic – zycie. Bedzie musial z nowymi ludzmi pracowac, ale mysle ze se da rade. A ja po powrocie do pracy, normalka. Meeting. Zawsze jakos tak wypada, ze jak mnie nie ma kilka dni (albo dluzej -> boze narodzenie) to te cipy pielegniarki na mnie nadaja, jakies bzdety totalne, i potem mam spotkanie z managerem. Teraz poszlo o to, ze wlosy mialem przystrzygane w biurze nocnych pielegniarek (w ciagu dnia, potem posprzatane zostalo, to raz; inne osoby tez sie tam strzyga, to dwa; strzyze inna pielegniarka, taka Sarah, to trzy; chuj te kurwy powinno to obchodzic, bo nie korzystaja w ciagu dnia z tego biura, to cztery; robione to bylo w czasie mojej przerwy dlugiej, co potwierdzila Kath, moja przelozona bezposrednia, obecna na meetingu, to piec). Dalej poszlo o to, ze niby dokumenty o badaniach czytam jak czyszcze sale kliniczne. Takie cus co sie zwie CRF Study Files, jakies pierdolone bazgroly, nic mi nie mowiace. Bo siedza te klasery zawsze przy lozkach. A czasami, jak ochotnikow nie ma na sali, to zostawiaja gazety na lozkach. I ja, jako lubiacy sport i pilke nozna, zawsze se szybciutko obroce gazete na ostatnia strone, poczytam co tam w swiecie pilkarskim slychac. A te kurwy (pielegniarki), zamiast podejsc do mnie, sprawdzic co robie, zobaczyc ze nie czytam tych nudnych zafajdanych danych, zwrocic mi nawet uwage, ze nie powinienem gazety czytac (bo to sie akurat zgadza :P) tylko sprzatac, to one z morda do managera, wredne donosicielki kurwosci. I jeszcze pare innych, tego kalibru spraw. Lynn (Human Resources Manager, bo moj liniowy akurat na urlopie) to az sie ze wstydu palila jak mi to czytala. I przeprosila nawet, no ale jak jest oficjalny donos (bo jak to inaczej nazwac? „obserwacja” by moj liniowy stwierdzil, pfff, kurwa) to ona musi mi to przekazac. Jebac.
No i teraz dochodzimy do najlepszej czesci. Dzisiaj (wczoraj) bylem w pracy i dzwoni Bartosz (bo ma na nocki teraz akurat, wiec caly dzien jak ja w pracy jestem to on siedzi w domu; na zmiany pracuje, co tydzien inna) i mowi, ze zlapal u nas w chacie neta! HA! normalnie oplacalo sie lepszy komp kupic. Wylapal jakas siec bezprzewodowa! U mnie, w mojej pieprzonej norze! Co za wypas, to sie w pale nie miesci. Idealnie oczywiscie nie jest, slaby sygnal, rwie co chwila – ale zawsze mowilem, ze lepsze rwane polaczenie niz zadne :D No. I tyle newsow, siedze sobie w domciu i pykam na necie. Pozdrowienia z angolii.

1 komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...