Archiwum dla: Czerwiec, 2003

No kurwa…

przez , 27.cze.2003, w Bez kategorii

… rower mi zajebali no… chuje… na klatce zostaly tylko resztki z rozpilowanej klampy… co za swiat…

4 komentarze więcej...

Wymeczonym strasznie…

przez , 26.cze.2003, w Bez kategorii

… cztery dni picia za mna… w dodatku mam takie zajebiste zakwasy… przedwczoraj po brydzu zachcialo mi sie w pilke nozna pograc :-> Bardzo fajnie sie gralo, strzelilem 3 gole, ale odpokutowalem to strasznie. Drugiego gola, ktorego strzelilem obronca przeciwnej druzyny ZABLOKOWAL. No ale poszla taka pyta, ze pilka i tak poleciala w swiatlo bramki! :-) Ale noga boli do teraz, kurwa… Pierwszy gol tez byl ciekawy, hehe. Kolo bramki przeciwnikow zaczely krecic sie jakies bardzo mlode dziewczynki, ze swoimi sztucznymi wozeczkami i lalkami w srodku. Ja z Marcinem w ataku, koronkowa akcja, podanie podanie strzal. Pilka przeleciala moze 2cm od glowy tej smarkuli!! :) Szczescie miala nieliche, hehe…. Naucza sie moze trzymac zdala od boiska. Inna sytuacja – stoje sobie kulturalnie na obronie, a tu nagle koles wali taka pizde na bramke! Wszystko byloby spoko gdyby trafil w bramke zamiast w moje przyrodzenie! :-((( Zwijalem sie z 10 minut z ziemi…. :-/ Ale ogolem meczyk fajny, przegralismy co prawda 10:8 ale dobrze bylo, hehe. Musze czesciej grac, slaba kondycja do teraz daje znac o sobie…

1 komentarz więcej...

Dzien wczorajszy.

przez , 24.cze.2003, w Bez kategorii

Brydz sie zakonczyl kolo 19:00, rozegralismy w sumie cale koleczko, czyli kazdy z kazdym. Pierwszy raz sie zdarzylo, ze bylem na ostatnim miejscu :) Jednego robra tylko wygralem, heh. No ale nie mozna wygrywac caly czas przeciez, hehe.
Potem kombinowalismy co tu robic, w koncu skonczylo sie na dwoch piwkach. Mlody zadzwonil do mnie z pracy, powiedzial ze jest niezla biba w knajpie. Poszedlem na Zascian, tam w zasadzie nikogo nie bylo. Skonczylismy z kumplem pic, potem sie rozstalismy. Potem on poszedl w haus rozgoryczony, ja polazlem do mlodego. Wzialbym go ze soba, ale brachol wyraznie zaznaczyl abym przyszedl sam. No i wpadam do tej knajpy, patrze, a tam grupka Brazylijczykow, juz zdrowo nastukana. :-))) No to w te pedy w rozmowe z nimi, po angielsku of course :) Postawili ze trzy piwa w sumie, Sebastian w dodatku zrobil mi drinka wlasnej produkcji. Wodka+cytryna+cukier+cosjeszcze :-) Ogolnie rzecz biorac bardzo dobre, bardzo mocne, hehe. Bardzo zajebisci goscie z tych Brazylijczykow, musze przyznac. Dzisiaj sie tez spotkamy, trza ich pozegnac, wyjezdzaja do Zakopca. Wczorajszy dzien zdecydowanie zaliczam do bardzo udanych =))
Aha, jako ciekawostke musze dodac, ze Sebastian (pochodzi z Sao Paulo) wyglada na ok. 25-26 lat. Przynajmniej tak mu powiedzialem. On wtedy stwierdzil, ze mam u niego darmowe picie do rana. Nie wiedzialem o co chodzi, ale po godzinie w koncu udalo mi sie to z niego wyciagnac – koles ma 40 lat!!! Rocznik ’63, no ja pierdole, nie moglem uwierzyc, musial mi paszport pokazac! :-))) Pomyslec, taki cool koles a moglby byc spokojnie moim ojcem…

1 komentarz więcej...

A mialem dzisiaj…

przez , 23.cze.2003, w Bez kategorii

… Diune na kasetach ogladac… no ale zwalilo sie bydlo do mnie do domu o 11 rano i ciupalismy w brydza. Tak do 14:00. Potem zdalem sobie sprawe, ze dzis jest Dzien Ojca, wypadaloby do niego skoczyc, zyczenia chociaz zlozyc. Gra zostala przerwana, porozchodzilismy sie, oni na obiad, ja do taty.
Teraz zaraz przyjda spowrotem i bedziemy grac do upadlego :->> Daaaawno juz nie robilem sobie maratonu brydzowego, spragniony jestem szlemow! Ciekawe do ktorej wytrwamy?

2 komentarze więcej...

Wizyta.

przez , 22.cze.2003, w Bez kategorii

Dzis goscilem w Krakowie Gosie z Sosnowca :-) Bardzo milo, poszlismy na piwka, pogadalismy. Dostalem Diune na kasetach dwoch, jutro bede ogladal :-)) Troche przypal, bo naciagnalem ja na zupe ogorkowa za 4,40 PLN hehe, ale mam nadzieje, ze nie zaluje tego – zwlaszcza ze muzyka w lokalu byla znacznie lepsza niz w knajpie, w ktorej pilismy :-> I tak czas od 14 do 20 przelecial jak z bicza strzelil… malo brakowalo a by zostala dluzej w Kraku, ale na szczescie (czy aby na pewno? ;) zdazylismy na pociag w ostatnich minutach. Ogolnie dzien na duzy plus! Trzymam za slowo i oczekuje powtornej wizytki :) … a kto wie, moze ja sie wybiore tam na Sla… na Zaglebie :)

4 komentarze więcej...

Cos niesamowitego!!

przez , 19.cze.2003, w Bez kategorii

Wlasnie skonczylem gadac z panna I. … Ona byla… hm… no nie moge powiedziec, ze moja dziewczyna, ale swego czasu obiektem moich westchnien na pewno. Bylismy na dwoch randkach, ale nic z tego nie wyszlo. Na pierwsza z nich przynioslem jej piekna czerwona roze. To bylo jakies poltora roku temu… No i teraz jakos tak do niej zagadalem przez gg, chcialem przekazac info o moim wyjezdzie… jak sie biedaczka zmartwila. Ale nie o to mi chodzi – powiedziala mi cos, co mna naprawde wstrzasnelo. Nie wiem czy to prawda, moze chciala mi na pozegnanie po prostu przyjemnosc zrobic… w kazdym razie powiedziala…. ze caly czas ma ta roze ode mnie!!!! Zeschnieta co prawda (a jak!) ale jest, lezy u niej na polce! Coz moge powiedziec, wzruszylem sie bardzo… mile toto strasznie…

3 komentarze więcej...

Ale jaja!!!

przez , 18.cze.2003, w Bez kategorii

W cztery dni po imprezie u mnie w domu, znalazlem w zamrazarce pol litrowa wodeczke, nie otwarta!! Hehehehehe…. ktos przyniosl, zdazyl sie spic na umor i zapomnial, khekhe… Cos pieknego ;) Humorek od razu mi sie poprawil. Dzisaj mlody mial zakonczenie roku, bedzie najprawdopodobniej nastepna popijawa. A nuz wlasciciel flaszki sie znajdzie? Jesli nie, to jego strata :->

4 komentarze więcej...

Jest mi…

przez , 16.cze.2003, w Bez kategorii

(notka poczatkowo zaczynala sie zdaniem ze slowem wulgarnym… ale stwierdzilem, ze nie pasuje to do jej patetycznosci)

… bardzo smutno. Zle sie ostatnio dzieje w relacjach miedzy mna a przyjaciolmi. Nie wiem czy jest to wynikiem mojego planowanego wyjazdu… ale nie… to juz sie dzieje od dluzszego czasu, mysle ze spokojnie 2 miesiace… oddalilismy sie od siebie, mamy mniej wspolnych tematow, coraz czesciej sie klocimy, i to tak na powaznie. Zarzucamy sobie bardzo wiele… nie patrzac sie na siebie… strasznie to zamotane, a nie chce rzucac imionami. Zle sie dzieje, nie podoba mi sie to. Chcialbym aby sie to zmienilo :( Ale jak sadze nie mozna miec wszystkiego – skoro jest tak jak jest, to znaczy, ze im sie cos we mnie nie podoba. Bo przeciez nie bede zakladal z gory, ze to cos z nimi jest nie tak. A problem ze mna jest taki, ze nie wiem co im nie pasuje. Malo tego, jakbym wiedzial – nic bym prawdopodobnie nie zrobil :-/ Jestem jaki jestem (czemu ten tekst mi sie niedobrze kojarzy… piosenka jakas?) i raczej ciezko bedzie to zmienic.

… Burzum – Det Som En Gang Var …
2 komentarze więcej...

Mlode ziemniaczki..

przez , 16.cze.2003, w Bez kategorii

.. plus pol litrowy kubeczek kefiru rulez!

2 komentarze więcej...

Kolejna…

przez , 15.cze.2003, w Bez kategorii

… osiemnastka zaliczona. Tym razem to przyjaciolki przyjaciolki :) Heh. Impreza nieudana jakich malo, w knajpie ponoc byly jakies darmowe trunki, ale sie spoznilem. Osob w sumie moze 15, muzyka do niczego, zwal generalny. Jeszcze do tego bylem delikatnie rzecz ujmujac, zmeczony – polozylem sie spac w koncu o 7 nad ranem wczoraj, wstalem z przymusu 4 godziny pozniej. Ale, rzecz dziwna, po czterech piwach nic nie czulem. Znaczy sie trzezwy bylem. Dziwne zaiste, zwazywszy na moja „ekonomiczna posture” ;) Przykro mi jedynie z powodu przyjaciela, ktory przez cala impreze mial strasznego zwala. Moje podejrzenia zwiazane sa z poczynaniami jego bylej, tak naprawde uwazam, ze nigdy nie przestal cos do niej czuc. A byli razem na tej imprezie. Coz, pozostaje mi tylko zyczyc mu wytrwalosci i nie przejmowania sie takimi sprawami, jesli nic innego nie da sie zrobic.
W knajpie spotkalem dalsza czesc osob, ktorym zostala przekazana informacja, czy to przeze mnie, czy przez osoby trzecie – o moim planowanym wyjezdzie. I tak z moich obserwacji wynika, iz sa dwie grupy osob, jedna uwaza, ze bardzo dobrze, ze jade. Tak trzymac, to moja szansa, okno na swiat, itd. Druga grupa z kolei twierdzi, ze nie powinienem jechac, ze tutaj mi dobrze, ze mam przyjaciol, ze jak wyjade to juz nie wroce, ze „pale za soba mosty”… Ja rozumiem rozgoryczenie… ale zawsze po zadaniu pytania osobie z drugiej grupy „czy Ty na moim miejscu zaprzepasci-lbys/-labys taka szanse” pada odpowiedz negatywna. Wiec naprawde nie ma sie nad czym zastanawiac…

1 komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...