Archiwum dla: Marzec, 2003

Weekend.

przez , 22.mar.2003, w Bez kategorii

Zaczal sie od porannej gry w brydza w piatek. Byl dzien wiosny i zawody sportowe na hali Wisly, wiec poszlismy uprawiac jeden z najekstremalniejszych sportow jakim jest brydz, przy dwoch piwkach :) Wszystko pieknie ladnie, calkiem niezle sobie z Marcinem poczynalem, ujajilismy Bartka z Radkiem 17.9 (calkiem niezly wynik, jakby ktos nie wiedzial). Potem gralem z Bartkiem, wylicytowalem 3 bez atu. Mialem PIEKNY longier pikowy na rece, szosty as z krolem, waletem i dycha… a na stole byla singlowa dama, asy i krole a kierach i treflach, slabe mielismy tylko kara. Wist w piki, klade dame i puszczam blotka z reki… ZONK. Jestem na stole. I kurwa nie mam jak przejsc na reke!!! :-((( Tyle pieknych pikow poszlo sie jebac. Jeszcze potem wpuscilem przeciwnikow w kara i polecialo z gorki – bez trzech… Hieh… pewnym pocieszeniem jest fakt, ze potem wylicytowalismy z Bartkiem szlemika w te pechowe kara – ugrany zostal szlem, ale to z powodu winy przeciwnikow. Milo. Moj bodajze trzeci albo czwarty wylicytowany szlemik.

Potem ogladalem jakis film na kompie a pod wieczor Radek stwierdzil, ze musimy gdzies wyjsc. Ja na to, ze nie mam kasy. A on mowi, ze postawi mi wino. Coz, jak daja to sie bierze =) Precyzujac – nie bylo to wino, ale nalewka Cavalier, siedemnasto-procentowe, porzeczkowe gowno. Tzn. da sie to pic, niektorzy nawet powiedza, ze jest pyszne. Ja tak nie uwazam. Pilismy pod szkola, na boisku. Zimno. Tak gdzies po pol godziny ktos zaczal nam swiecic dlugimi po oczach. Patrzymy – Matiz. No to podeszlismy a tam ziomale obalaja browary w samochodzie :) Zalapalismy sie z Radkiem na darmowy transport, potem poszlismy na Rynek. Tam do knajpy i jeszcze po browcu. To juz dla mnie bylo za duzo. Wyszedlem, zwrocilem i wrocilem :-) Wychodzac kolega wzial ze soba kufel z piwem =) Chyba nie chcial sie z nim rozstawac. Poszlismy do mieszkania znajomego mojego brata, do ktorego ma klucze. Tam poszedlem spac, obudzilem sie pare godzin temu i pisze sobie bloga. Kaca nawet nie mam, ale czuje sie struty. Od dzis nalewkom nie.

1 komentarz więcej...

Notka z imprezy…

przez , 14.mar.2003, w Bez kategorii

..powiedzmy imprezy. Bo czy mozna nazwac impreza zlot 7 facetow chlejacych piwa i wina przez caly czas? Mialy wpasc dziewczyny, jakies poltorej godziny temu. Potem powiedzialy, ze wpadna za godzine. No i sie juz spozniaja ze 20 minut. Heh. Popijawa zwykla, nie impreza. Ale najebac sie, i to w wiekszym gronie, nie jest zle i tak :-P Co innego pic samemu (na szczescie jeszcze nie doswiadczylem). To to juz musi byc mega zwal. Nigdy. Ogladal ktos taki film, hm.. chyba sie nazywal „Zolty szalik” albo cos takiego… w kazdym razie z Gajosem. Bardzo pouczajacy, o alkoholiku, ktory chcial przestac pic. Ciezka sprawa…

Tak zmieniajac temat… przez to, ze siadlem tutaj do sieci i zaczalem pisac notke ominela mnie kolejka zurku… takiego dobrego, z kielbaska… heh… ide sprawdzic, czy cos jeszcze zostalo. Nara.

1 komentarz więcej...

Test bloga…

przez , 14.mar.2003, w Bez kategorii

…pod iMac’iem wypadl calkiem niezle. Style sie troche inaczej wyswietlaja, ale generalnie jest ok. Wlasnie nadaje z pracowni informatycznej, pierwszy raz z nowych iMac’ow, ktore dotarly do nas w tym roku.

Probna matura z angielskiego poszla mi calkiem niezle. 77 punktow, na mozliwe 80. Zabraklo mi jednego punktu do celujacego. Szkoda. Ale pani powiedziala, ze gdyby to byla prawdziwa matura to dostalbym ta szostke :) Wiec nie jest zle. Na wyniki z polskiego bede musial jeszcze poczekac.

1 komentarz więcej...

Notka.

przez , 10.mar.2003, w Bez kategorii

Polecam wglebic sie w ten link… szok! Mam nadzieje, ze moja skromna osoba nie dozyje takich rzeczy w naszej Polszy…

Odnosnie mojego zobowiazania… chyba sie z niego nie wywiaze, matka gdzies upchala ten list, nie moge go znalezc :/ Happens…

Probne maturki. Najpierw Polski. 4 tematy, pierwszy o wiernosci, trzeci nie pamietam, czwarty interpretacja wiersza Rozewicza i drugi, na ktory sie zdecydowalem.
„Ginie lub zgola nijaczeje czlowiek bez milosci do miejsc” (Gustaw Herling-Grudzinski, cytowalem z pamieci). Akurat dzien przed probna skonczylem czytac „Inny Swiat”, nic innego wybrac nie moglem ;) Szczescie mialem nieliche, heh, to byl jedyny temat na jaki moglem napisac cokolwiek.
Rozpisalem sie na prawie 5 stron… myslalem, ze to nawet sporo, skoro kumpel oddal 3 i pol… ale potem dowiedzialem sie, ze kolezanka z klasy na pierwszy temat napisala 18 (osiemnascie)… pass…
Juz po fakcie odkrylem u siebie dwa bledy rzeczowe, mianowicie pomylilem date wypuszczenia Grudzinskiego z Lagru i pojebala mi sie „Iliada” z „Odyseja” :-)))) Ale to i tak nic w porownaniu z tym, co nam opowiadal dzis koles od polskiego!!! Wyobrazcie sobie, ze… zona Odeseusza byla… Kunegunda!. Cala sala w ryk :) A potem pan nas dobil – Reduty Ordona bronil… ROLAND!!! Tutaj juz czesc osob zaczela spadac ze stolkow ;))) hehe…
Dzien nastepny, przedmiot wybrany. Chwala przeznaczeniu, ze znioslo mnie z drogi zdawania matematyki!!! Co to sie dzialo, ludzie porozwiazywali po jednym zadaniu, potem okazywalo sie, ze i tak jest zle… ooooj poleci u nas pyt za majce, poleci… 27 osob pisalo. 6 sie „wybilo”, w tym ja, zdajac angielski. Angielski byl banalny (w moim mniemaniu, ofkors :) – cztery czesci: listening (sluchanie tekstu, odpowiadanie na pytania), reading (czytanie tekstu, odp. na pyt.), czesc gramatyczna (najbardziej sie jej obawialem), i wypracowanko. Pierwsze dwie bezblednie, w trzeciej pomylilem sie w 3 miejscach, ale pani przyszla i mi pomogla :))) A wypracowanie bylo na temat „Czy zycie w miescie moze sie znudzic” (takie sobie wybralem, banal, temat rzeka, etc.). Dopuszczony byl limit od 250-350 slow… ja napisalem 370… ale po zapytaniu pani powiedziala, ze moze byc. Jak mi kurwa obetna punkty za nie przestrzeganie polecen… to sie zezle…

Co pozatym. Potem bylo chlansko po-probno-maturalne. Nie bede opisywal, szkoda gadac. Powiem tylko, ze bylo spoko, dopoki nie zlapalem zawiasu na jakies poltorej godziny. Potem polazlem do domu. I to by bylo na tyle. Nie taka straszna ta matura jak ja maluja :)

2 komentarze więcej...

Zle sie dzieje…

przez , 03.mar.2003, w Bez kategorii

… probna matura za trzy dni a ja z Polskiego dalej nic nie umiem :) Oprocz tego, ze czytam lektury, ale to mi chyba nie pomoze…

The Exploited wystapi rzekomo na Metalmanii. Nie slyszalem tego, ale z tego co mi wiadomo to jest punk. A tego nie lubie. Mam nadzieje, ze to jest jakis kawal Metal Mind-u… ze zamiast tego wystapi Judas Priest… :) aaaa, pomazyc zawsze mozna. Ale jesli The Ex rzeczywiscie przyjada.. to moze sie wywiazac niezla zadyma. Ze zacytuje pewnego pana co komentowal informacje o wystepie The Ex: „Kto zaplaci za leczenie tych biednych Punkow ,ktorzy przyjada na festiwal…”. Przeczuwam jakis maly skandalik. A moze i nie. Z komentarzy na interii (nie wiem na ile moga byc wiarygodne) wynika, ze nowe Exploited bardziej podchodzi pod metal anizeli punk. No coz. Nie slyszalem, sie zobaczy.

Z kolejnych milych spraw – ostatnio moj kochany braciszek zabral nasz domowy dysk do znajomego. A tam znajomy tego znajomego przez przypadek pociagnal nasz dysk z buta. Ten polecial kawalek, pierdzielnal w obudowe i spadl na podloge. Bajka. 5 i pol giga teledyskow, zbieranych skrupulatnie przez ostatnie 3 lata pojdzie sie pewnie jebac. 2,5 giga muzyki. Nie wspominajac o danych prywatnych. Czesc mam oczywiscie zbuckup’owane, ale nie wszystko, nienie… :( Life is brutal…

Pisalem dzisiaj wypracowanie z polskiego na lekcji. O literaturze wojennej. Nawet sie rozpisalem, moze nawet jakas czworeczka bedzie. Byloby milo. Pod koniec (temat byl jaki ma na mnie wplyw ta literatura) doszedlem do wniosku, ze takie ksiazki jak „Poczatek”, „Inny Swiat” czy „Medaliony” wzbudzaja we mnie nienawisc do Niemcow i Rosjan i ze ogolnie wplyw maja negatywny. Zakonczylem stwierdzeniem, ze powinienem mniej czytac takich ksiazek :> Zobaczymy co dostane.

2 komentarze więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...